Najlepsze źródło wiedzy o fotografii dla pasjonatów i profesjonalistów – poradniki, inspiracje, testy sprzętu i blogi fotografów.

ZAŁÓŻ BLOGA

Nikon D3200 i idiota.

  • neo86
    10.09.2017, 13:29 | Zgłoś nadużycie

    Co się dzieje kiedy idiota nie mający pojęcia jak używać aparatu fotograficznego który nawet nie raczy przeczytać instrukcji obsługi zabiera się za zdjęcia lustrzanką?

    Zapraszam na film (akcja od 5:15):

    image

    Diagnoza wg. klienta - Aparat nie chce robić zdjęć na autofocusie.

    Diagnoza wg. serwisanta - Klient idiota nie przeczytał instrukcji. Przełączył mu się suwak na obiektywie a "A" (automatyki AF) na "M" (Manualny Focus) i wpadł w panikę, że aparat nie działa.

    Normalnie niezłą bekę musiał mieć facet w serwisie...

    • th_nikon-d3200-i-idiota_499.jpg
  • lajdos
    lajdos
    10.09.2017, 18:42|Zgłoś nadużycie

    No tak po co czytać instrukcję obsługi :p hehe

  • neo86
    neo86
    10.09.2017, 19:18|Zgłoś nadużycie

    Pewnie bo instrukcja jest tylko dla mięczaków ;)

  • Terel
    Terel
    11.09.2017, 08:09|Zgłoś nadużycie

    Ja bym jednak pozostał przy określeniu "ktoś, kto nie czyta instrukcji", bo "idiota" to już dość niepoprawne politycznie określenie :-)

    W społeczeństwie funkcjonuje fascynujące zjawisko, które objawia się ignorowaniem instrukcji obsługi i uznawaniem jej za coś, co powinno po otwarciu pudełka wylądować w koszu na śmieci. Chciałbym wiedzieć, z czego wynika takie zachowanie. Czy kiedyś w tych instrukcjach naprawdę niczego nie było?
    Przyznam się, że kiedyś sam zaczynałem przygody ze sprzętami od olania instrukcji, ale teraz preferuję zacząć od jej przejrzenia. Czasami się człowiek może zdziwić, co tam można znaleźć :-)

    -- 

    Amator i nowicjusz.

  • neo86
    neo86
    11.09.2017, 12:36|Zgłoś nadużycie

    Terelu instrukcje bywają różne. W większości warto je przeczytać. Ale dla przykładu instrukcje składania mebli IKEA nadają się tylko i wyłącznie do kosza (jak z resztą ich meble).

    Chyba nigdy w życiu nie zapomnę jak składałem regał na kufle i kieliszki (taka przeszklona szafa od IKEI). Instrukcję składania tego regału dokładnie przeczytałem i ja i wujek z tytułem mgr. inżynierii budowlanej. Przystąpiliśmy do składania. Poskładaliśmy drewnianą część i czas przyszedł na montowanie zawiasów do szklanych drzwi.

    W instrukcji był narysowany śmieszny człowieczek z jednym palcem naciskającym na mechanizm zatrzaskowy montażu zawiasu z dopiskiem "Click i już". No super... najpierw wujek próbował potem ja i ni czorta nie dało się zamontować wg. instrukcji tego zawiasu. Wujek już stracił cierpliwość do tej szafy i zaczął kląć (a to zwykle ekstremalnie spokojny człowiek). Ja też wnerwiony i już z ognikami w oczach patrzymy na ciocię która tą szafę kupiła. Próbowaliśmy nie tylko jednym palcem ale i dwiema dłoniami naciskać na ten zatrzask ale nie było tego cholernego "click" jakie powinno być wg. tej durnej instrukcji!!!

    Ja się wnerwiłem i podarłem na strzępy tą instrukcję. Wziąłem dwa ręczniki i młotek... Podłożyłem pod taflę szkła ręcznik i pod sam młotek... jak walnąłem z wyczuciem tak by drzwiczek szklanych nie rozbić to skutecznie by ręczniki zamortyzowały uderzenie młotka ale nareszcie usłyszałem wymagane "click" i nareszcie prawidłowo zawias był zamontowany w tych drzwiach szklanych od tej durnej szafki.

    Wniosek? Nie zawsze instrukcje są sensowne i czasem lepiej samemu pomyśleć!

    Ale w przepadku tego aparatu to instrukcja była jasna a właściciel tego Nikona D3200 to totalny idiota który zamiast kupować sobie lustrzankę powinien kupić sobie "idioten camera" z pełną automatyką z minimalną ilością suwaczków i przycisków bo widać lustrzanka z obiektywem KITowym to zbyt skomplikowane urządzenie dla tej osoby :D